Metale szlachetne rozpalone do czerwoności, ale ta hossa nie jest tym, czym się wydaje
%2520(1)%2520(1).png)
Metale szlachetne rozpalone są do czerwoności, ale nie z powodów, które rynki zwykle zakładają. Dane pokazują, że przebicie przez Gold poziomu 4 500 USD za uncję, wzrost silver o prawie 150% w tym roku oraz jedna z najsilniejszych hoss na platinum od dekad mogą przypominać podręcznikową ucieczkę do bezpiecznych aktywów. Jednak ten wzrost nie jest napędzany wyłącznie paniką ani jednym makroekonomicznym impulsem.
Zamiast tego, kompleks metali reaguje na głębsze pęknięcia pojawiające się pod powierzchnią globalnej gospodarki. Wiarygodność polityki monetarnej słabnie, łańcuchy dostaw zacieśniają się w nieoczekiwanych miejscach, a popyt przemysłowy zmienia sposób wyceny niedoboru. Każdy metal odpowiada na inny punkt nacisku, a razem sygnalizują coś bardziej strukturalnego niż krótkotrwały ruch risk-off.
Co napędza hossę na metalach szlachetnych?
Na pierwszy rzut oka to polityka monetarna dała iskrę. US Federal Reserve obniżył stopy procentowe o 75 punktów bazowych w tym roku, a rynki są coraz bardziej przekonane, że dalsze luzowanie nastąpi w 2026 roku.

Niższe realne rentowności osłabiły US dollar, który ostatnio spadł do najniższego poziomu od prawie trzech miesięcy, czyniąc metale wyceniane w dolarze bardziej atrakcyjnymi dla globalnych nabywców.

Jednak same obniżki stóp nie tłumaczą, dlaczego silver i platinum przewyższają gold tak znacząco. Różnica tym razem tkwi w ograniczeniach fizycznych. Silver przebił poziom 70 USD za uncję w obliczu utrzymujących się deficytów podaży i silnego popytu przemysłowego ze strony sektora energii słonecznej, elektroniki i pojazdów elektrycznych. Włączenie go na amerykańską listę minerałów krytycznych wzmocniło przekonanie, że niedobory silver mają charakter strukturalny, a nie cykliczny.
Hossa na platinum sięga jeszcze dalej. Rynek doświadcza trzeciego z rzędu rocznego deficytu, a niedobory szacuje się na około 692 000 uncji, czyli prawie 9% globalnego popytu. Zapasy nadziemne spadły do około pięciu miesięcy konsumpcji, co jest najniższym poziomem od 2020 roku. To nie jest spekulacyjny niedobór – to mierzalne, fizyczne zacieśnienie.
Dlaczego to ma znaczenie
Ta hossa jest istotna, ponieważ oznacza zmianę w wycenie metali szlachetnych. Analitycy zauważają, że Gold pozostaje zabezpieczeniem monetarnym, odzwierciedlając obawy o niezależność banków centralnych, wiarygodność inflacyjną i stabilność geopolityczną. Utrzymujące się napięcia związane z Wenezuelą, Rosją i globalną polityką handlową wzmocniły jego rolę jako strategicznego ubezpieczenia, a nie taktycznego zagrania.
Silver i platinum są jednak coraz częściej wyceniane jako zasoby strategiczne. William Rhind, CEO GraniteShares, twierdzi, że platinum jest obecnie postrzegany „zarówno jako metal szlachetny, jak i strategiczny surowiec przemysłowy”, co zasadniczo zmienia ramy jego wyceny. Gdy metale traktowane są jako kluczowe składniki transformacji energetycznej, produkcji i kontroli emisji, wrażliwość cenowa się zmienia, a zmienność rośnie.
Ta zmiana tłumaczy również, dlaczego korekty są płytkie. Inwestorzy nie gonią jedynie za impetem; reagują na coraz bardziej ograniczoną widoczność podaży i popyt napędzany polityką, którego nie da się szybko zastąpić.
Wpływ na rynki, przemysł i inwestorów
Odbicie platinum podkreśla, jak założenia dotyczące elektryfikacji zostały podważone. Oczekiwania, że pojazdy elektryczne szybko ograniczą popyt na platinum, okazały się przedwczesne.
Wolniejsze niż oczekiwano wdrażanie EV, w połączeniu z zaostrzeniem norm emisji, zwiększyło udział platinum w katalizatorach zamiast go zmniejszyć. Inżynierowie odkryli, że wyższa zawartość platinum poprawia trwałość i wydajność, zwłaszcza w środowiskach o dużym obciążeniu i wysokiej temperaturze.
Popyt przemysłowy również się poszerza. Platinum odgrywa kluczową rolę w ogniwach paliwowych wodorowych, rafinacji chemicznej i dekarbonizacji przemysłu. Zatwierdzenie kontraktów futures na platinum i palladium przez Chiny zmieniło globalne odkrywanie cen, a wolumeny obrotu na Guangzhou Futures Exchange zaczęły wpływać na ustalone zachodnie benchmarki.
Dla inwestorów tworzy to nietypowe otoczenie. Gold oferuje stabilność, ale ograniczony potencjał wzrostu wynikający z niedoboru, podczas gdy silver i platinum charakteryzują się wyższą zmiennością powiązaną z cyklami przemysłowymi i decyzjami politycznymi. Hossa nie jest jednolita, a traktowanie metali szlachetnych jako jednej klasy aktywów grozi przeoczeniem ukrytej dywergencji.
Prognozy ekspertów
Patrząc w przyszłość, analitycy spodziewają się dalszego wsparcia dla metali, ale ostrzegają, że czynniki napędzające stają się coraz bardziej złożone. Zafer Ergezen, specjalista ds. futures i surowców, wskazuje na spadek stosunku gold do silver poniżej 65 jako dowód, że rynki wyceniają jednocześnie agresywne cięcia stóp i silniejszy popyt przemysłowy.
Perspektywy dla gold pozostają konstruktywne – Goldman Sachs prognozuje bazowy scenariusz na poziomie 4 900 USD w 2026 roku, choć wzrosty mogą spowolnić, jeśli inflacja się ustabilizuje. Trajektoria platinum jest bardziej wrażliwa na zakłócenia podaży w RPA i zmiany w chińskim popycie przemysłowym. Ponieważ produkcja jest w dużej mierze nieelastyczna cenowo, nawet umiarkowane niespodzianki popytowe mogą wywołać dalsze zaburzenia. Kluczowym ryzykiem nie jest już nadpodaż, lecz ograniczony margines bezpieczeństwa w systemie.
Najważniejsze wnioski
Hossa na metalach szlachetnych w 2025 roku nie jest jednowymiarową historią strachu czy spekulacji. Gold odzwierciedla niepokój monetarny, silver podkreśla niedobór przemysłowy, a platinum ujawnia, jak krucha stała się skoncentrowana podaż. Razem wskazują na przewartościowanie realnych ograniczeń, a nie tymczasowy ruch risk-off. To, co wydarzy się dalej, będzie zależeć od stóp procentowych, zapasów i geopolityki – nie tylko od nastrojów.
Techniczne spojrzenie na platinum
Platinum gwałtownie weszło w fazę price discovery, a cena porusza się przy górnej Bollinger Band, sygnalizując agresywny impet wzrostowy i silne warunki wybicia. Gwałtowne rozszerzenie pasm podkreśla rosnącą zmienność, podczas gdy korekty pozostają płytkie, co sugeruje, że kupujący nadal kontrolują sytuację.
Po stronie spadkowej, 1 620 USD to pierwszy kluczowy poziom wsparcia, a następnie 1 525 USD. Powrót ceny do środka pasma Bollinger zwiększyłby ryzyko głębszej korekty, ale na razie impet pozostaje zdecydowanie wzrostowy. RSI gwałtownie rośnie głęboko w strefę wykupienia, co wzmacnia siłę, ale także ostrzega przed potencjalną krótkoterminową konsolidacją.

Przedstawione wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów.