Następny test dla Nvidia: czy wydatki na sztuczną inteligencję mogą podnieść kurs akcji?

Tak: ciągłe wydatki na sztuczną inteligencję mogą podnieść akcje Nvidia, ale łatwe zyski prawdopodobnie należą już do przeszłości – twierdzą analitycy. Kolejny etap zależy mniej od medialnego szumu, a bardziej od tego, czy główni dostawcy usług chmurowych będą nadal inwestować kapitał na dużą skalę oraz czy Nvidia będzie w stanie utrzymać swoje marże zysku w obliczu nasilającej się konkurencji.
Kwestia ta pojawiła się w tym tygodniu po gwałtownym wzroście akcji Nvidia – ponad 8% w jednej sesji. Impulsem nie były własne wyniki Nvidia, lecz prognozy Amazon dotyczące wydatków kapitałowych sięgających niemal 200 miliardów dolarów do 2025 roku, z czego znacząca część przeznaczona jest na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Dla inwestorów był to sygnał, że budowa sztucznej inteligencji jest wciąż bardzo realna, nawet jeśli wyceny są pod coraz większą lupą.
Co napędza Nvidia teraz?
Wytyczne dotyczące wydatków Amazon pojawiły się w kluczowym momencie dla Nvidia. Na początku tygodnia akcje były pod presją, gdy inwestorzy ponownie oceniali wysokie wyceny spółek technologicznych po szerokiej wyprzedaży. Prognozy Amazon odwróciły tę słabość.
Plan wydatków kapitałowych na poziomie 200 miliardów dolarów nie oznacza ostrożności – oznacza przyspieszenie. Nvidia pozostaje głównym dostawcą wysokowydajnych jednostek przetwarzania grafiki, które zasilają duże centra danych sztucznej inteligencji, co czyni ją bezpośrednim beneficjentem tych wydatków.
Reakcja rynku pokazała, gdzie leży prawdziwe zaufanie inwestorów. Akcje Amazon spadły z powodu rozczarowujących wyników, podczas gdy Nvidia wystrzeliła w górę. Ten kontrast podkreśla wyjątkową pozycję Nvidia w ekosystemie sztucznej inteligencji. Popyt na moc obliczeniową nie jest już teoretyczny ani przyszłościowy. Teraz stanowi część bieżących budżetów, wieloletnich kontraktów i strategicznych decyzji infrastrukturalnych, które trudno odwrócić po ich podjęciu.
Dlaczego to ważne dla wyceny Nvidia
Wycena Nvidia stała się centralnym polem bitwy. Od czasu premiery ChatGPT pod koniec 2022 roku, Nvidia prezentuje wyniki przewyższające oczekiwania z kwartału na kwartał, napędzane eksplodującym popytem na sztuczną inteligencję. Ten sukces sprawił, że akcje trafiły do większości portfeli instytucjonalnych i indywidualnych, pozostawiając mniej nowego kapitału na marginesie, który automatycznie podnosiłby kurs akcji.
CEO Jensen Huang odniósł się do tej napiętej sytuacji bezpośrednio, określając ostatni spadek akcji technologicznych jako „irracjonalny”. I choć takie wypowiedzi z natury odzwierciedlają instytucjonalny optymizm, komentarze Huanga zawsze miały znaczenie na rynkach. Inwestorzy wydają się interpretować jego stanowisko jako sygnał, że obecne wyceny nadal odzwierciedlają realną siłę zysków, a nie tylko nadmierną spekulację.
Wpływ na krajobraz sztucznej inteligencji i półprzewodników
Rajd Nvidia ma konsekwencje wykraczające poza jedną spółkę. Wzmacnia przekonanie, że wydatki na sztuczną inteligencję coraz bardziej koncentrują się w rękach niewielkiej grupy dużych nabywców, zamiast całkowicie zanikać. Amazon, Microsoft i Google nie tną swoich budżetów na sztuczną inteligencję – wręcz przeciwnie, je zwiększają.
Dla branży półprzewodników taka koncentracja działa na korzyść Nvidia. Jej przewaga konkurencyjna wykracza poza sprzęt i obejmuje oprogramowanie, sieci oraz środowiska dla deweloperów, co sprawia, że koszty zmiany dostawcy są wysokie. Choć AMD i Broadcom odnoszą pewne sukcesy, zintegrowana platforma Nvidia pozostaje trudna do odtworzenia na dużą skalę. Ta izolacja daje Nvidia większą siłę w ustalaniu cen niż większość konkurentów – przynajmniej w krótkim terminie.
Prognoza ekspertów: gdzie leży prawdziwy test
Teraz oczy wszystkich zwrócone są na najbliższe wyniki Nvidia, które poznamy 25 lutego. Goldman Sachs oczekuje, że spółka przekroczy przychody o około 2 miliardy dolarów w czwartym kwartale fiskalnym, z prognozowanymi przychodami na poziomie 67,3 miliarda dolarów i zyskami powyżej konsensusu. Bank przewiduje również, że Nvidia przebije rynkowe szacunki w kolejnym kwartale.
Goldman jednak zachował ostrożny ton. Przy już wysokich oczekiwaniach, uwaga inwestorów może przesunąć się z krótkoterminowych wyników na wytyczne Nvidia na lata 2026 i 2027. Innymi słowy, rynek nie jest już tak zainteresowany tym, jak silny był popyt na sztuczną inteligencję w przeszłości, lecz zdolnością Nvidia do utrzymania wzrostu bez erozji marż w miarę nasilania się konkurencji.
Główna konkluzja
Wydatki na sztuczną inteligencję wciąż mogą napędzać wzrost Nvidia, ale tolerancja rynku na rozczarowania maleje. Plan wydatków kapitałowych Amazon na poziomie 200 miliardów dolarów potwierdził centralną rolę Nvidia w gospodarce sztucznej inteligencji, wspierając krótkoterminowy optymizm. Jednak kolejny ruch akcji będzie zależał mniej od nagłówków o popycie, a bardziej od długoterminowych wytycznych i odporności marż. Test dla Nvidia to już nie pytanie, czy sztuczna inteligencja jest realna, lecz czy można utrzymać dominację.
Techniczna perspektywa Nvidia
NVIDIA nadal notowana jest w szerokim zakresie konsolidacji po wcześniejszej zmienności, a cena oscyluje między wsparciem w okolicach 170 dolarów a wyższymi strefami wokół 196 i 210 dolarów.
Wstęgi Bollingera pokazują umiarkowane rozszerzenie w porównaniu do wcześniejszej kompresji, co wskazuje na wzrost zmienności bez trwałego ruchu kierunkowego. Wskaźniki momentum pokazują krótkoterminowe odbicie, z silnym wzrostem RSI powyżej linii środkowej po niedawnym cofnięciu, co odzwierciedla odbicie od słabszych warunków, a nie przyspieszenie trendu. Siła trendu pozostaje słaba, ponieważ odczyty ADX są stosunkowo niskie, co wskazuje na ograniczoną dominację kierunkową.

Wyniki osiągnięte w przeszłości nie gwarantują przyszłych rezultatów.