Dlaczego akcje spółek zbrojeniowych znów są w centrum uwagi po budżetowym szoku Trumpa

Akcje spółek zbrojeniowych ponownie znalazły się w centrum uwagi po tym, jak prezydent Donald Trump zasygnalizował radykalną zmianę w wydatkach wojskowych USA. W poście w mediach społecznościowych, który zaskoczył rynki, Trump zaproponował budżet obronny na 2027 rok w wysokości 1,5 biliona dolarów, co stanowi gwałtowny wzrost w porównaniu do około 901 miliardów przewidzianych na 2026 rok. Propozycja ta wywołała szybkie odbicie po godzinach handlu wśród głównych amerykańskich spółek zbrojeniowych, odwracając wcześniejsze straty.
Lockheed Martin wzrósł o 7%, a Northrop Grumman zyskał 4%, co podkreśla, jak silnie wyceny spółek zbrojeniowych są powiązane z kierunkiem politycznym. Przy rynkach już zaniepokojonych wysokimi wycenami spółek technologicznych, komentarze Trumpa ponownie rozbudziły zainteresowanie sektorem obronnym zarówno jako inwestycją napędzaną polityką, jak i geopolityką.
Co napędza akcje spółek zbrojeniowych?
Bezpośrednim katalizatorem była obietnica Trumpa zbudowania tego, co określił jako „Wojskowy Sen”, poparta znacząco większym budżetem obronnym. Skala proponowanego wzrostu ma znaczenie. Przejście do poziomu 1,5 biliona dolarów byłoby jednym z największych wzrostów wydatków wojskowych USA poza czasem wojny, zmieniając długoterminowe oczekiwania przychodowe kontrahentów zbrojeniowych.
Wcześniej podczas sesji akcje spółek zbrojeniowych traciły po tym, jak Trump skrytykował kontrahentów za priorytetowe traktowanie dywidend i wykupu akcji własnych kosztem inwestycji w moce produkcyjne. Ta retoryka na krótko wywołała obawy o zaostrzenie nadzoru i ograniczenia zwrotu kapitału. Szybkie odwrócenie sytuacji później tego dnia pokazało, że inwestorzy są znacznie bardziej wrażliwi na sygnały dotyczące wydatków niż na kwestie ładu korporacyjnego, zwłaszcza gdy w grę wchodzą wieloletnie kontrakty.
Poza Waszyngtonem popyt na obronność pozostaje strukturalnie wspierany. Europa nadal się zbroi, cele wydatków NATO rosną, a konflikty na Ukrainie i Bliskim Wschodzie wzmocniły polityczną pilność gotowości wojskowej. Te czynniki sprawiły, że akcje spółek zbrojeniowych są coraz bardziej odporne na szerszą zmienność rynkową.
Dlaczego to ma znaczenie
Akcje spółek zbrojeniowych zajmują wyjątkową pozycję na rynkach akcji. W przeciwieństwie do większości sektorów cyklicznych, ich przychody są bezpośrednio powiązane z budżetami rządowymi, a nie z popytem konsumenckim czy warunkami kredytowymi. Gdy oczekiwania dotyczące wydatków rosną, widoczność zysków poprawia się niemal natychmiast, nawet jeśli faktyczne kontrakty materializują się przez lata.
Analitycy twierdzą, że to właśnie dlatego akcje spółek zbrojeniowych są obecnie wyceniane bardziej jak aktywa polityczne niż przemysłowe. „Rynki wyceniają sektor obronny na podstawie impetu politycznego, a nie bilansów” – powiedział strateg ds. obronności z USA agencji Reuters. „Gdy kierunek wydatków jest jasny, sektor bardzo szybko się przeszacowuje”.
Dla inwestorów taka dynamika zwiększa zarówno szanse, jak i ryzyko. Nagłe zmiany w retoryce mogą wywołać gwałtowne ruchy w obie strony, przez co timing i pozycjonowanie stają się ważniejsze niż tradycyjne modele wyceny.
Wpływ na rynki i rotację sektorową
Odnowione zainteresowanie sektorem obronnym pojawia się w momencie, gdy widać oznaki zmęczenia w rajdzie półprzewodników i AI, który dominował na początku 2026 roku. Producenci chipów napędzali wzrosty na początku roku, ale obawy o wyceny i trwałość zysków spowodowały stopniową rotację. Akcje spółek zbrojeniowych przejmują teraz część tego kapitału, wspierane przez wyraźniejsze fiskalne wiatry w plecy.
Dane dotyczące wyników odzwierciedlają tę zmianę. Lockheed Martin zyskał od początku roku prawie 8%, a Halliburton wzrósł o 12%, korzystając zarówno z popytu związanego z obronnością, jak i energią.

W Europie liderzy branży zbrojeniowej, tacy jak BAE Systems i Rheinmetall, odnotowali silne wzrosty, napędzane przez nieustające nagłówki geopolityczne.
Rynki opcji sugerują, że inwestorzy spodziewają się większych wahań w przyszłości. Wskaźnik zmienności implikowanej wśród spółek zbrojeniowych wzrósł, powtarzając wzorce z początku 2022 roku, kiedy eskalacja geopolityczna gwałtownie podniosła notowania europejskich spółek zbrojeniowych. 30-procentowy wzrost Rheinmetall w ciągu jednego tygodnia po inwazji na Ukrainę pozostaje wyraźnym historycznym przykładem, jak szybko sektor może się przeszacować.
Perspektywy ekspertów
Patrząc w przyszłość, akcje spółek zbrojeniowych stoją przed znanym połączeniem optymizmu i niepewności. Propozycja Trumpa wciąż wymaga poparcia politycznego, a negocjacje budżetowe mogą rozmyć podaną kwotę. Jednak nawet częściowy wzrost oznaczałby istotną zmianę priorytetów wydatkowych w porównaniu z ostatnimi latami.
Strategowie spodziewają się, że sektor obronny pozostanie w najbliższym czasie inwestycją napędzaną nagłówkami. Niektórzy preferują strategie oparte na opcjach, by zarządzać rosnącą zmiennością, inni widzą wartość w łączeniu ekspozycji na sektor obronny z krótkimi pozycjami w przewartościowanych spółkach technologicznych. Wspólnym mianownikiem jest ostrożność wobec pogoni za wzrostami bez potwierdzenia politycznego.
Kluczowe sygnały do obserwacji to reakcje Kongresu, aktualizacje wydatków NATO oraz wszelkie informacje o tym, jak dochody z ceł mogą zostać wykorzystane do finansowania rozbudowy obronności. Dopóki te kwestie nie zostaną wyjaśnione, akcje spółek zbrojeniowych prawdopodobnie pozostaną wrażliwe na każdy nagłówek dotyczący polityki.
Najważniejsze wnioski
Akcje spółek zbrojeniowych wracają do centrum uwagi, gdy propozycja budżetowa Trumpa zmienia oczekiwania rynkowe dotyczące wydatków wojskowych. Szybkie odbicie podkreśla, jak silnie sektor ten jest powiązany z kierunkiem politycznym, a nie krótkoterminowymi zyskami. Przy oznakach rotacji kapitału z AI, sektor obronny może pozostać dominującym tematem w 2026 roku. Inwestorzy powinni monitorować negocjacje budżetowe i wydarzenia geopolityczne w poszukiwaniu potwierdzenia.
Techniczna perspektywa Lockheed Martin
Lockheed Martin gwałtownie wzrósł ze strefy wsparcia na poziomie 480 dolarów, chwilowo testując opór na 540 dolarów, zanim pojawiła się silna realizacja zysków. Ruch ten podkreśla silny impet wzrostowy, ale szybkie odrzucenie w pobliżu oporu sugeruje, że rajd może wchodzić w fazę konsolidacji, a nie natychmiastowego przedłużenia. Wskaźniki momentum odzwierciedlają tę równowagę: RSI gwałtownie wzrósł w kierunku strefy wykupienia, sygnalizując silny udział byków, ale także zwiększając ryzyko krótkoterminowej konsolidacji.
Strukturalnie, utrzymanie się powyżej 480 dolarów podtrzymuje szersze bycze nastawienie, a głębsze ryzyko spadkowe pojawi się dopiero poniżej 440 dolarów. Utrzymany wzrost powyżej 540 dolarów byłby potrzebny do potwierdzenia kontynuacji trendu, podczas gdy konsolidacja w pobliżu obecnych poziomów byłaby zgodna z rynkiem absorbującym ostatnie wzrosty.

Przytoczone wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów.